Niezbędnik podróżnika

W tym miejscu opiszę, co powinien zawierać zarówno wirtualny jak i rzeczywisty plecak podróżnika takiego, jak ja. Pewne tematy przestawione będą skrótowo, planuję w przyszłości także artykuły na temat szukania tanich lotów, noclegów i innych usług, gdzie będę dzielił się swoimi doświadczeniami, ale póki co korzystaj śmiało z tego co poniżej.

Dokumenty

Sprawdź dokąd jedziesz i gdzie się przesiadasz. Czy potrzebny jest paszport, czy wystarczy dowód osobisty. Czy potrzebna jest wiza, ile kosztuje i jak ją uzyskać (na lotnisku – tzw. visa on arrival, elektronicznie, czy w ambasadzie). W niektórych krajach, spoza strefy Schengen paszport biometryczny umożliwi skorzystanie z elektronicznej bramki i ominięcie długiej kolejki rodaków z dowodami osobistymi. To samo tyczy się lotniska Chopina w Warszawie – podróżując poza Schengen przedzieramy się z paszportem do samego końca przez tłumy i korzystamy z krótszej kolejki.

Miej kserokopię paszportu oraz jego zdjęcie w telefonie, na wypadek utraty.

Jeśli planujesz wypożyczyć samochód, nie zapomnij o zabraniu prawa jazdy (a w szczególnych wypadkach także międzynarodowego prawa jazdy) i kart kredytowych.

Więcej informacji:

Ubezpieczenie medyczne

Wybór i ryzyko są indywidualne i nikogo nie chcę zachęcać ani zniechęcać. Ja na terenie Unii Europejskiej i strefy Schengen posługuję się wyłącznie kartą EKUZ z NFZ. Karta wydawana bezpłatnie, uprawnia nas do podstawowej opieki medycznej; można wnioskować elektronicznie i otrzymać pocztą – więc polecam.

EKUZ elektronicznie – jeśli wyjeżdżasz dopiero za jakiś czas, a nie po drodze Ci do najbliższego oddziału NFZ lub zwyczajnie cenisz sobie swój czas, zawnioskuj o kartę elektronicznie, przez ePUAP (na marginesie, w zdecydowanie polecam korzystanie z państwowych eUsług). Lepiej w końcu dostać ją listem poleconym niż stać w kolejkach, szczególnie w sezonie letnim. Swoją kartę otrzymałem w 2 tygodnie.

Tak wygląda karta EKUZ, wzór jest jednolity w całej Unii

Jeśli decydujemy się na dodatkowe ubezpieczenie podróżne, warto mieć je wydrukowane oraz zapisany numer polisy oraz telefonu centrum alarmowego w komórce. Całkiem niezłą ofertę posiada AXA Travel, choć, odpukać, jeszcze nigdy nie musiałem skorzystać.

Więcej informacji:

Telefon oraz internet w telefonie

Zabierz koniecznie telefon ze sobą, nawet jeśli chcesz się odciąć od świata. Ostatecznie możesz go przecież mieć wyłączonego lub w trybie samolotowym. Zabierz power bank, naładuj go przed podróżą. Zabierz ładowarkę. Pamiętaj o przejściówce do innych gniazdek elektrycznych (m.in. Ameryka, Wielka Brytania, Cypr, Emiraty Arabskie).

Sprawdź, czy Twój telefon i operator obsługuje Wi-Fi calling – wówczas znajdując się w zasięgu sieci Wi-Fi możesz korzystać z komórki tak samo jak w Polsce.

Na terenie UE i przyległości można już swobodnie korzystać z internetu. Niemniej jednak bateria w podróży zawsze starcza na zbyt krótko, więc niezależnie czy kupiłeś lokalną kartę SIM, czy korzystasz z własnej, warto ustawić na sztywno sieć 2G lub 3G zamiast LTE (4G) – oszczędzisz transfer i baterię.

Kraje, w których obowiązuje korzystny, unijnym system rozliczeń za internet to 28 krajów członkowskich UE oraz Islandia, Liechtenstein i Norwegia (działa także na Spitsbergenie w okolicach Longyearbyen). Uwaga: nie dotyczy Szwajcarii – tam za internet nadal płacisz bardzo słono, więc należy go wyłączyć.

W przypadku krajów poza Unią można rozważyć zakup lokalnej karty SIM z internetem. W niektórych krajach jest to niedrogi i racjonalny zakup (np. Ukraina, RPA, Filipiny), w innych niekoniecznie (np. Izrael – karta SIM droga, a na ulicach często jest darmowe, miejskie WiFi).

Więcej informacji:

Aplikacje w telefonie

Temat jest obszerny, stąd dodatkowy akapit. Oczywiście, że można obyć się bez nich, że kiedyś to było i ludzie sobie radzili, itp. Niemniej jednak, aby ułatwić sobie życie, proponuję skorzystanie z następujących aplikacji:

Nawigacja Maps Me prowadzi po dubajskiej palmie
  • WhatsApp – wystarczy nam niewielka garść internetu aby bezpiecznie i bezpłatnie dać znać bliskim, że żyjemy lub komunikować się na miejscu. Wielu usługodawców na wschodzie bliskim i dalekim również jest osiągalna w ten sposób.
  • Maps Me – darmowa aplikacja z darmowymi mapami tworzonymi przez społeczność OpenStreetMap w trybie offline. Niekwestionowany numer jeden w tzw. dziwnych miejscach. Oddała mi duże przysługi w Azerbejdżanie, Iranie, Palestynie, Jordanii. Posiada także nawigację samochodową. Zdecydowanie polecam, zwłaszcza jeśli nie zdecydowaliśmy się na zakup lokalnej karty SIM. Pamiętaj o ściągnięciu na telefon potrzebnych Ci krajów przed wylotem.
  • Google Maps – chyba nie trzeba przedstawiać. Podobnie, warto ściągnąć uprzednio potrzebny obszar mapy do wykorzystania offline, aby zaoszczędzić na zużyciu baterii i transferu danych za granicą.
  • Google Translate – uniwersalna aplikacja do tłumaczenia tektów, pozwala nawet na tłumaczenie głosu, choć nie zawsze to dobrze działa. Sciagnij wybrany język na telefon przed wylotem.
  • iPolak (Polak za granicą) – aplikacja rządowa z informacjami przygotowanymi dla turystów przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
  • Uber – nawet jeśli nie korzystamy w kraju, często to najtańsza i najpewniejsza opcja transportu za granicą (w wielu krajach świata), zdecydowanie bezpieczniejsza od przygodnych taksówek. Jeśli do tej pory nie masz tej aplikacji, podaj przy rejestracji mój kod: ywznr a ja i Ty dostaniemy jakieś nędzne grosiwo, chyba 10 zł na pierwszy przejazd
  • Taxify – podobnie jak wyżej, dostępna w Polsce, nieco tańsza od Ubera. Mój kod na 10 zł dla nas obojga: HS2EE
  • MyTaxi – aplikacja do zamawiania taksówek, działa w kilku krajach europejskich. Taksówki z zasady są droższe niż przewozy osób, ale czasem jest to jedyna dostępna opcja – wówczas nie zapłacimy drożej niż musimy. Poza tym w Warszawie weszła oferta MyTaxi Lite, gdzie kursy są póki co w cenach Ubera. Warto mieć na wszelki wypadek. Kod na 20 zł: zbigniew.opa
  • Gett – jak powyżej, działa w Izraelu i USA / Nowym Jorku. Mój kod: GTEPFNI
  • Snapp – jak powyżej, działa tylko w Iranie, ale pozwala na płatność gotówką.
Sprawdzając pozycję na Przylądku Igielnym w Republice Południowej Afryki

Portale rezerwacyjne

  • booking.com – jeden z najpopularniejszych portali rezerwacyjnych. Jeśli nie masz konta na tym portalu, zarejestruj się przez tego linka, a Ty i ja otrzymamy po 50 zł do wykorzystania: https://www.booking.com/s/34_6/35020ff5 fcv
    Jeśli masz konto Wizzair, rozpoczynaj rezerwację z ich strony, aby odzyskać 10% wartości rezerwacji na konto Wizz.
  • hotels.com – analogicznie jak powyżej, ale współpracują z Ryanair.
  • hostelworld.com – jedna z największych stron z hostelami – często mają oferty miejsc, których nie ma na innych stronach.
  • airbnb.com – portal z ofertami wynajmów mieszkań i pokoi. W jednych krajach zdecydowanie opłacalny, w innych przeciętnie. Korzystałem kilkukrotnie i nie miałem poważnych wpadek, zatem polecam. Jeśli nie masz konta w tym serwisie, skorzystaj z tego linka, aby otrzymać 100 zł za pierwszą rezerwację na min. 300 zł (a ja dostanę 50 zł) https://www.airbnb.pl/c/zbigniewo71?currency=PLN

A jakie on będzie z tego miał pieniążki?!?!?

Będzie mi miło jeśli skorzystasz z któregoś z moich reflinków lub kodów przy rejestracji – będzie to swojego rodzaju zdalne “dziękuję” za trud włożony w przygotowanie tej strony.

Potem jednak, jeśli podróżujesz w grupie, zachęcam do stworzenia łańcuszka, aby każdy uczestnik wyprawy rejestrował się przez poprzedniego na kolejny dzień pobytu. W ten sposób można znacznie ograniczyć koszty, tak jak kiedyś ja, gdy nocowałem za kilkadziesiąt złotych w pięciogwiazdkowym hotelu w Brukseli graniczącym z miasteczkiem europejskim.

Że nie wspomnę nawet, że można przecież mieć więcej niż jedno konto email, kartę płatniczą, a w przypadku mężatek, nawet nazwisko… (pozdro dla kumatych) 🙂

Akcesoria

  • bidon na wodę – oprócz aspektów ekologicznych, są także finansowe. Zaoszcędzisz na zakupie wody na lotnisku (gdzie nie przejdzie ta kupiona na mieście przez kontrolę bezpieczeństwa) czy w kurorcie. W większości krajów europejskich woda z kranu także doskonale nadaje się do picia, a w niektórych są nawet ogólnodostępne poidełka.
  • kilka torebek herbaty/kawy rozpuszczalnej/kisiel instant – zajmuje tyle co nic, a nie ma nic lepszego niż kubek ciepłego napoju po intensywnym dniu, a wystarczy nam do tego wyłącznie wrzątek.
  • mini apteczka – najmniejsze opakowanie plastrów na skaleczenia, blister rutinoscorbin, węgla. Prezerwatywy – na wypadek gdyby np. trzeba było w czymś przynieść wodę do chłodnicy w samochodzie lub urządzić przyjęcie z balonami na prędce (przypadki chodzą po ludziach).
  • przejściówka ładowarka samochodowa – USB – do ładowania urządzeń wszelakich, nawet gdy nie planujesz wypożyczyć auta.

Pieniądze

  • zasada podstawowa – zawsze najkorzystniej posługiwać się lokalną walutą. Nawet jeśli sprzedawca chętnie przyjmie od Ciebie dolary czy euro, będzie to dla Ciebie mniej korzystne. Jeśli jedziesz do kraju egzotycznego, zabierz ze sobą waluty ogólnie poważane na świecie, jak USD czy EUR, dopiero na miejscu je wymień.
  • gdy płacisz w walucie typu USD czy EUR, zwykle sprzedawcy nie będą fatygować się przeliczaniem jednej na drugą walutę – zabierz zatem tańszą, czyli na chwilę obecną, dolarów amerykańskich.
  • kurs w kantorach na lotniskach jest przeważnie niekorzystny. Najprostszym sposobem na ocenienie tego jest obliczenie tzw. spreadu, czyli im mniejsza różnica pomiędzy kursem kupna i sprzedaży, tym lepiej.
  • nie wykonuj nerwowych ruchów, jeśli zostanie Ci trochę gotówki. W przypadku twardej waluty nie wymieniaj jej w ogóle, tylko pozostaw na następny raz. Jeśli planujesz niebawem podróż do innego kraju, wymień te pieniądze tam (na przykład: pozostałe pozyskane w Ejlacie szekle izraelskie wymieniłem korzystnie niedługo później bezpośrednio na hrywny ukraińskie w Kijowie)
  • jeśli już musisz wydać te pieniądze, rozważ zakup produktów, które są w Twoim kolejnym kraju droższe lub niedostępne. Na przykład przemieszczając się ze wschodu na zachód, warto kupić produkty akcyzowe, jak np. alkohol, papierosy czy paliwo. Jeśli wypożyczyłeś samochód, przelicz wszystkie pieniądze których chcesz się pozbyć i zatankuj za to paliwo, co i tak będziesz musiał w końcu uczynić.
  • korzystaj z kart i kont walutowych, aby nie dać się kroić na przewalutowaniach. Rozważ zdobycie lokalnej gotówki w bankomacie na lotnisku po wylądowaniu
  • płać kartą w walucie kraju w którym jesteś. Jeśli nie dysponujesz taką kartą, używaj karty w USD. Nie akceptuj propozycji przewalutowań w bankomatach i terminalach płatniczych, w przypadku karty walutowej dostaniesz po kieszeni dwukrotnie.
  • na obecną chwilę usługi godne polecenia to brytyjski startup z rosyjskim kapitałem – Revolut oraz polski Kantor Alior Banku (mój kod przy rejestracji: CYC382MKXC5Z )
  • w przypadku odległych i egzotycznych krajów zawsze warto mieć w portfelu kilka polskich setek z Waryńskim, sprzed denominacji 😉
  • nie trzymaj wszystkich oszczędności życia na koncie, do którego masz kartę. W podróży często stracisz ją z oczu, np. na Filipinach zwyczaj jest taki, że kelner zabiera ją na zaplecze i tam korzysta z terminala. Okazji na skopiowanie karty jest aż nadto.
  • miej zawsze żelazny zapas, np. 100 euro w dwudziestoeurówkach skitrany gdzieś w innym miejscu, a także wszystkie dane jednej z kart płatniczych w razie awaryjnej konieczności zakupu np. biletu przez internet gdy stracisz portfel.
  • miej na uwadze dokąd się wybierasz – np. w Iranie wszelkie europejskie karty na nic się nie zdadzą i trzeba przyjechać z gotówką.

Wynajem samochodu

  • ofert szukaj na Economy Car Rentals, Ryanair Cars lub bezpośrednio na stronach wypożyczalni. Podróżując służbowo rozważ pośrednictwo Wizzair, gdyż zwracają 10% wartości rezerwacji na konto Wizz.
Przed wyjazdem z parkingu fotografujemy samochód dokładnie z każdej strony
  • upewnij się, że wziąłeś prawo jazdy i kartę kredytową z odpowiednim limitem do blokady (najlepiej więcej niż jedną i więcej niż jednej sieci, np. Visa i MasterCard). Zwykle wypożyczalnie blokują równowartość od 1000 do 3000 euro na około dwa tygodnie.
  • ubezpieczenie udziału własnego to sprawa indywidualna, ja z nich nie korzystam. Temat na oddzielny elaborat, który może kiedyś powstanie. Jeśli już musisz, to rozważ wykupienie dużo tańszego ubezpieczenia przez Ryanair lub w firmie zewnętrznej.
  • wybierz samochód taki, jakiego potrzebujesz lub mniejszy. W połowie przypadków i tak otrzymasz lepszy niż zamówiłeś i to w tej samej cenie.
  • prawie nigdy nie tego konkretnego modelu, który masz na obrazku. Wybierasz tylko klasę pojazdu. Przy dłuższych trasach warto rozważyć pojazd z silnikiem diesla który zużyje mniej paliwa oraz zwrócić uwagę, czy nie ma dziennych limitów przebiegu, powyżej których trzeba będzie dopłacić za każdy kilometr.
  • zabierz własną nawigację GPS lub uchwyt na telefon i ładowarkę samochodową aby uniknąć dopłat. Często i tak dostaniesz auto z nawigacją, nawet jeśli z niej zrezygnujesz, gdyż wypożyczalnia może w danej chwili po prostu nie dysponować innymi. Nie przeszkodzi im to oferować Ci dopłaty za GPS.
  • podczas wypożyczania auta sfotografuj je dokładnie z każdej strony. W mojej historii wynajmów tylko raz w Rumunii próbowano mnie naciągnąć, poza tym nigdy nie miałem problemów, ale lepiej dmuchać na zimne.
  • przestrzegaj przepisów, ale pamiętaj, że nie wszędzie są one w 100% identyczne jak w Polsce. Prowadź jak wszyscy inni kierowcy, nie rzucając się w oczy. Jeśli w danym kraju nie jeździ się cały dzień na światłach, też tego nie rób. Miej się szczególnie bacznie na uwadze w Skandynawii – mandaty za przekroczenie dozwolonej prędkości są tam ogromne.
  • jeśli dostaniesz mandat za złe parkowanie, postaraj się go zapłacić szybko. W przeciwnym razie trafi on do wypożyczalni, która naliczy Ci dodatkową opłatę za przekazanie danych. Mandaty w obrębie UE są w większości przesyłane do krajów macierzystych. Jeśli byłeś niedawno w danym kraju, a miesiąc po powrocie przychodzi awizo na list polecony stamtąd, to…
  • pamiętaj, że policji nie interesuje, czy zapłaciłeś w wypożyczalni za dodatkowego kierowcę, tylko to, czy ten kierowca ma prawo jazdy.
  • oszczędność w postaci omijania płatnych autostrad może zaowocować właśnie wspomnianymi mandatami z ukrytych fotoradarów – tyczy się to szczególnie Włoch. Summa summarum nieraz lepiej jechać autostradą, przepisowo.

5 komentarzy na “Niezbędnik podróżnika

  1. Informacje przedstawione w “Niezbędniku podróżnika” są szczegółowe i stanowią esencjonalną instrukcję pozwalającą na dobre przygotowanie do podróży. To aktualne vademecum, którego znaczenie rośnie w miarę oddalania się od Europy, czyli od warunków dobrze nam znanych. Pozostałe kontynenty, to już całkiem inne realia, o których mamy najczęściej mgliste wyobrażenie. Jeśli jesteśmy klientami biura podróży, to wielu potencjalnych problemów nawet nie dostrzegamy. Samodzielna podróż w odległe zakątki naszego globu, to często twardy trening ze sztuki przetrwania. Najważniejsza wówczas staje się umiejętność skomunikowania się z rodakami w kraju. Na te elementy Autor zwrócił uwagę, przedstawiając aktualne możliwości w tym zakresie.

    Andreas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *